Agnieszka Kaczorowska, finalistka drugiej edycji programu "Królowa Przetrwania", otwarcie mówi o emocjach, jakie towarzyszyły jej po przegranej z Natalią Kaczmarczyk. Choć od zwycięstwa dzieliły ją dosłownie sekundy, Agnieszka nie kryje, że przeżyła falę sprzecznych uczuć: od zawodu, przez lekki żal, aż po dumę z własnej walki w trudnej grze.
- Jak wyglądał finałowy moment "Królowej Przetrwania 2"?
- Co Agnieszka Kaczorowska mówi na temat wyścigu?
- Jak uczestniczka podsumowała program?
Zobacz materiał wideo.
"Królowa Przetrwania 2", odc. 10. Agnieszka Kaczorowska komentuje przegraną
Po emocjonującym finale drugiej edycji "Królowej Przetrwania" Agnieszka Kaczorowska przyznała, że przeżywa intensywną mieszankę uczuć. Choć to Natalia Kaczmarczyk zwyciężyła, granicząc z emocjonalnym wyczerpaniem, Agnieszka odczuwa zarówno zawód, jak i dumę z własnej postawy.
To był naprawdę trudny program. Jako uczestnik musiałam nie tylko zmagać się z wyzwaniami fizycznymi, ale i z presją emocjonalną. Czuję pewien rodzaj zawodu, oczywiście. To takie słodko-gorzki smakpowiedziała Kaczorowska.
Tancerka przyznała, że finałowy wyścig z Natalią był wyjątkowo zacięty. Różnica kilku sekund, które zadecydowały o jej drugiej pozycji, pozostawiła w Agnieszce mieszane uczucia.
Gdybym była o te kilka sekund później, może wszystko potoczyłoby się inaczej, a tak… miałam to już na wyciągnięcie rękizdradziła.
Czytaj też: "Królowa przetrwania 2". Ostra konfrontacja Oli i Agnieszki. "Naprawdę mnie nie poznajesz?"
"Królowa przetrwania 2". Jak Agnieszka Kaczorowska odniosła się do porażki?
Po zakończeniu rywalizacji Agnieszka Kaczorowska podkreśliła, że po przegranej nie umie nazwać wszystkich emocji, które ją ogarnęły.
To były takie bardzo chwiejne uczucia, nie wiem, jak to określić. Z jednej strony czuję się, jakbym była na skraju wyczerpania, ale z drugiej – czuję dumę, bo to był ogromny wysiłek i jestem z siebie naprawdę zadowolonapowiedziała.
Choć moment, w którym to ona mogła zostać królową, był tuż za rogiem, to Agnieszka przyznała, że to nie koniec jej zmagań z tymi emocjami.
Chciałoby się krzyczeć, z jednej strony. A z drugiej, wiem, że zrobiłam wszystko, co w mojej mocy. I to daje mi pewien rodzaj wewnętrznej satysfakcjidodała.
Choć rozczarowanie z przegranej nie jest czymś, co łatwo zniknie, Agnieszka zdaje sobie sprawę, że udział w programie był dla niej wielką przygodą i doświadczeniem, którego nie zamieniłaby na nic.
To była ogromna szkoła życia, w której nauczyłam się nie tylko o sobie, ale i o ludziach dookoła mnie. Uczestnictwo w "Królowej Przetrwania" było czymś, co będę wspominać do końca życiaprzyznała.
Nie sposób nie zauważyć, że Agnieszka traktuje swoją drugą pozycję jako osobisty sukces. Choć nie zdobyła korony, to jej walka i zaangażowanie pozostaną w pamięci widzów, którzy śledzili program z zapartym tchem.
Widocznie tak miało być. Życie to nie tylko wygrane, ale także nauka z porażekpodsumowała.
Autor: Iga Kugiel