Anna Jurksztowicz o słowach Krzesimira Dębskiego w "Mówię Wam". "Miałam żal"

Anna Jurksztowicz
Anna Jurksztowicz o synu Radzimirze Dębskim. "Dzieci są dla rodziców zawsze dziećmi"
Anna Jurksztowicz była gościnią Mateusza Hładkiego w programie "Mówię Wam". Prowadzący poruszył z nią temat macierzyństwa i słów na temat jej syna Radzimira Dębskiego, które padły z ust jego ojca. Wokalistka nie ukrywała, że miała żal, że zostały wypowiedziane w przestrzeni publicznej.

"Mówię Wam". Anna Jurksztowicz o Radzimirze Dębskim

Trzy dekady temu cała Polska nuciła: „Czy naprawdę tylko o to w życiu szło? O to Ci chodziło?”. Dziś te słowa wracają jak refren wspomnień. Czas płynie, ale emocje zostają. A wraz z nimi artystka, która wciąż jest obecna – dojrzalsza, spokojniejsza, ale z tym samym błyskiem w oku.

Rozmowa szybko schodzi na temat, który dziś elektryzuje nie mniej niż serialowy przebój – spektakularna kariera jej syna, Radzimir Dębski.

"Beyoncé wybrała właśnie jego propozycję na zremiksowanie jednej z jej piosenek. Wygrał konkurs chłopak. Teraz niedawno ze Snoop Doggiem wystąpił" - wyliczał Mateusz Hładki.

Dla wielu to brzmi jak hollywoodzki scenariusz. Dla Anny Jurksztowicz to po prostu droga, którą idzie syn.

Dzieci są dla rodziców zawsze dziećmi. Nawet jak są dorośli. Jest trudno pogodzić się z tym faktem, że są już dorosłe i mają absolutnie swoje życie. Ja też zawsze patrzę z wdzięcznością na jego karierę, na jego pasję, bo też muzyka jest jego pasją. Więc widzę, jak bardzo lubi tą swoją pracę. I życzę wszystkim rodzicom takiej pociechy z dzieci, jaką ja mam
powiedziała.

Mateusz Hładki zapytał Annę Jurksztowicz również o to, co jakiś czas temu media wzięły na tapet. Chodzi o słowa kompozytora Krzesimira Dębskiego, który niezbyt pochlebnie wypowiedział się na temat pracy syna.

Można się cieszyć z tego, że znalazł swoje poletko. Jest to właściwie inny świat zupełnie. Nożyczki i się wycina fragmenty innych utworów, innych autorów. Na pewno bym wolał, żeby pisał swoje utwory. A to jest troszeczkę łatwizna i świat dodawania bitów (...) Ja to robiłem, jak się wygłupiałem w filharmoniach, gdy robiłem na bisy na 'Dumkę na dwa serca'. Robiłem to jako żart, a potem się okazało, że to jest teraz popularne i to jest prawdziwa jakaś sztuka wielka. Bardzo się dziwię" - mówił wówczas Krzesimir Dębski.

Anna Jurksztowicz wyjaśniła, z czego mogły wynikać te słowa.

"No po prostu chyba nigdy nie był na koncercie i nie wie, jaką muzykę robi Radzimir. Więc to chyba była przyczyna taka, że od wielu lat nie był na jego koncercie. Stąd nie wiedział, co on w ogóle robi".

Na pytanie, czy miała żal do ojca swojego syna za to, co powiedział, odpowiedziała wprost:

"Oczywiście, że miałam żal, ale my w ogóle, nie wiem czy to widać po nas, bardzo mało się staramy z naszymi prywatnymi sprawami publicznie je roztrząsać. Jednak staramy się wciąż je załatwiać w swoim własnym gronie. Co nie jest takie proste, bo oczywiście, jeżeli wszyscy to komentują, to trudno się nie odnieść".

Anna Jurksztowicz gością "Mówię Wam". Kim jest?

Anna Jurksztowicz (właśc. Anna Małgorzata Jurksztowicz-Dębska, ur. 5 sierpnia 1963 w Szczecinie) to jedna z najbardziej charakterystycznych barw polskiej sceny – piosenkarka i producentka muzyczna, która łączy jazzową wrażliwość z popową lekkością. Karierę zaczynała w zespołach Musicus Poloniensis i Music Market, by w latach 80. współpracować m.in. z Orkiestrą PRiTV Zbigniewa Górnego oraz grupą Bolter, a ogólnopolską rozpoznawalność przyniósł jej triumf w konkursie „Premier” na Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu w 1985 roku z utworem „Diamentowy kolczyk”. Reprezentowała Polskę na międzynarodowych festiwalach od Drezna po Kair, nagrywała piosenki do filmów i seriali (m.in. „Kingsajz”, „Na dobre i na złe”, „Ranczo”), a pokolenia dzieci wychowały się na jej przeboju „Zima lubi dzieci”. Jako wydawca i producent promuje muzykę współczesną w serii „Modern Classics from Poland”, a w 2020 roku świętowała 35-lecie pracy albumem „Jestem taka sama”. Laureatka licznych nagród festiwalowych, w 2025 została odznaczona Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, potwierdzając swoją mocną, konsekwentną pozycję w historii polskiej estrady.