Czy Hanna Lis jest obecnie w związku? Dziennikarka odważyła się na wyznanie w podcaście "Zbliżenie"

"Zbliżenie", odc. 4
Hanna Lis szczerze o swoim stanie cywilnym. Dziennikarka zdradziła, czy jest w związku w podcaście "Zbliżenie"
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Hanna Lis od lat należy do grona najbardziej cenionych i charyzmatycznych dziennikarek w Polsce, a jej życie prywatne niezmiennie budzi spore zainteresowanie mediów. W najnowszym odcinku podcastu "Zbliżenie" prowadzonego przez Mateusza Hładkiego, gwiazda zdobyła się na wyjątkową szczerość. Hanna Lis otworzyła się na temat swojego obecnego stanu cywilnego, podejścia do relacji damsko-męskich oraz dojrzałego spojrzenia na rozwód i życie w pojedynkę.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Czy Hanna Lis jest obecnie w związku czy jest singielką?
  • Co Hanna Lis powiedziała o swoim stanie cywilnym w podcaście Mateusza Hładkiego?
  • Jakie warunki zdaniem Hanny Lis musi spełniać udany związek?
  • Co Hanna Lis sądzi na temat rozwodów i rozstań?
  • W jakim podcaście Hanna Lis udzieliła szczerego wywiadu o życiu prywatnym?
  • Jak Hanna Lis ocenia swoje dawne rozstania i relacje z byłymi partnerami?
  • Dlaczego Hanna Lis uważa, że trwanie w nieszczęśliwej relacji jest porażką?
  • Czy Hanna Lis jest otwarta na nową miłość i wejście w kolejny związek?
  • Co Hanna Lis powiedziała na temat samotności i życia w pojedynkę?
  • Jakie przemyślenia na temat relacji i mażłżeństwa przedstawiła Hanna Lis?

Hanna Lis jest w związku?

Zapytana przez Mateusza Hładkiego o to, czy w życiu łatwiej jest być w związku, Hanna Lis podkreśliła, że kluczowa jest jakość danej relacji. Dziennikarka przyznała, że znajduje się na takim etapie życia, w którym partner lub partnerka ma sens tylko wtedy, gdy wnosi do codzienności autentyczną wartość. Przebywanie z kimś wyłącznie z lęku przed samotnością jest dla niej całkowicie obce.

W bardzo dobrym związku na pewno łatwiej się żyje. Czy ja wiem, czy łatwiej? Uważam, że jestem na takim etapie życia - i widzę to również wokół siebie, wśród moich koleżanek, także tych o wiele młodszych - że partner, mężczyzna czy kobieta, jest potrzebny i związek ma sens tylko wtedy, gdy ten człowiek wnosi jakąś wartość dodaną do twojego życia. Bo gdybym miała być z kimś tylko po to, żeby nie być sama, to tego nie potrzebuję. Nie lubię zresztą słowa "sama". Będąc w pojedynkę, czuję się doskonale. Mam swoją przestrzeń, wspaniałe dzieci i wspaniałych przyjaciół, więc nie czuję się samotna. Oczywiście jesteśmy zwierzętami stadnymi, ale - tak jak mówię - jeżeli związek stanowiłby wartość dodaną do mojego życia, to jestem na niego otwarta
- opisała.

Gwiazda odniosła się również bezpośrednio do swojego aktualnego statusu uczuciowego.

Teraz jestem singielką i jest mi z tym absolutnie dobrze. Nie mam poczucia, że muszę za wszelką cenę być w związku
- przyznała wprost.

Dziennikarka dodała jednak, że jako osoba otwarta na świat nie zamyka definitywnie drzwi przed nowym uczuciem - pod warunkiem, że ewentualna relacja będzie dla niej wsparciem i wzbogaceniem dotychczasowego życia.

"Zbliżenie", odc. 4, Hanna Lis
"Zbliżenie", odc. 4, Hanna Lis

Hanna Lis uważa, że rozstawała się z klasą

W przeszłości Hanna Lis była dwukrotnie zamężna - z prawnikiem Robertem Smoktunowiczem oraz dziennikarzem Tomaszem Lisem, z którym rozwiodła się w 2022 roku. Owocem jej wieloletniego związku z przedsiębiorcą Jackiem Kozińskim są dwie córki, Julia oraz Anna. Rozmowa dotknęła również trudnego tematu rozstań i kończenia wieloletnich relacji. Hanna Lis stanowczo sprzeciwiła się postrzeganiu rozwodu w kategoriach życiowej przegranej. Zdaniem dziennikarki prawdziwym błędem jest tkwienie w relacjach toksycznych, nieszczęśliwych czy przemocowych, z których kobiety często nie mogą odejść ze względów psychicznych bądź finansowych.

Czasami rozwód rzeczywiście bywa uwalniający, nie da się ukryć. (...) Każdy człowiek, który wchodzi w relację - bez względu na to, czy jest ona potwierdzona i usankcjonowana dokumentem z urzędu, czy błogosławieństwem księdza - zakłada, że będzie ona trwała zawsze. Nasze założenia jednak niekiedy się nie spełniają. Czasami popełniamy błędy, a czasami dwoje ludzi przez pewien czas może iść wspólną drogą, lecz później staje się to niemożliwe. Uważam, że porażką byłoby trwanie w relacji, która jest nieszczęśliwa lub traumatyczna, nie mówiąc już o relacjach przemocowych. Wiele kobiet w nich tkwi, ponieważ z różnych powodów nie może lub nie potrafi odejść. Niektóre, po wielu latach związku na przykład z narcyzem, są doprowadzone do takiego stanu, że nie potrafią już samodzielnie działać. Dla innych odejście jest niemożliwe z powodów prozaicznych, na przykład finansowych. Nie uważam więc, że rozwód musi być porażką. Ważne jest też to, w jaki sposób się go przeprowadzi: czy będzie to walka na noże, czy ludzie potrafią rozstać się - nazwijmy to - z klasą i po przyjacielsku. To jest możliwe
- opsiała.

Dziennikarka zwróciła uwagę, że w dojrzałym życiu najważniejszy jest styl, w jakim ludzie decydują się zakończyć wspólny rozdział.

Mateusz Hładki, Hanna Lis
Mateusz Hładki, Hanna Lis
Źródło zdjęcia: TVN7
Autorka/Autor: MO